Geez…mam dosc tego…w kolko szkola, nauka, pierdy , szkola, nauka, pierdy…itd.Zyje od weekendu do weekendu.I jakos stersznie szbko mi to wszystko mija…sama ne wiem czy to dobrze czy zle…Ani sie obejrze a tu kolejny poniedzialek….ZARA! STOP! Pzrecie pzrd chwila byl…to dlaczego znow jest?!Czuje jak czas przecieka mi przez palce i nie moge z tym nic zrobic…Pzreraza mnie to…I feel so confused…