genro blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2003

Hmm…moze ja powinnam zaczac rysowac hentaje?Calkiem niezle mi to wychodzi :P [narysowalam to pod przymusem!!... nie oceniac mnie zle!!:P].Pani C. jak zwykle dala popis swych umiejetnosci…Heheh…

Ja chce widziec zlote motyle …

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

„Blood – The Last Vampire”…piekny film…chociaz pozostawia pewien niedosyt.Czlowiek siedzi jak zahipnotyzowany i gapi sie bezsenswonie w napisy…oczekujac czegos jeszcze…a tu nic.

Po prostu …

THE END

Tjaa…ale Kopra i tak nic ne pzrebije :PP.Ludu bylo, ze hoho…po co oni w ogole sie tak pchaja do tych szkol?Poszliby do Helenki („Hellena, to napoje znakomite!”), mieliby zapewniona prace i place…niech biora przyklad ze mnie :P!!Mimo tych wszystkich atrakcji, czulam sie strasznie senna i zmeczona…bleh.Jakis taki rozlazly ten dzien byl.A zreszta…wazne ze moje „Fushigi” w koncu dotarlo (zabije listonosz przy najblizszej okazji…jak on smial RZUCIC NA ZIEMIE MOJA MANGE!!!!Wrrrr..niech no ja tylko go dopadne!)!!

Good Night Kalishfornio!!

P.S.
Asia-san, Sylwia-san, Marta-san…jak bylo same-wiecie-gdzie ;]] :P??

Tylko troszke slonce przygrzalo, a niektorym juz zaczyna odwalac…Bo czy uwaza sie za normalne robienie na lekcji jez. angielskiego ludzikow z buteleczek po Actimelu ??Albo bawienie sie w gluchy telefon z haslami typu „obszczany stol”?I don’t think so…(jesli ja W OGLE mysle…):P.Aha…chce goraco podziekowac zylwuni za pozyczenie mi „Wyznan Gejszy” :]].Domo^ arigato^, Sylwia-san!!

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

Hahahahahahahah…ja wiedzialam, ze tak bedzie…anime zdobylo Oskara!!! „Sen-to Chichiro no Kamikakushi” rulez!!!

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

& now little question…czemu w Winampie nie chce mi sie odtwarzac radyjo (ktore nie „ma-ryja” :PP)??

Uwielbiam gwiazdziste niebo…patrzac na nie, przenosze sie w zupelnie inny swiat i nawet duze problemy&smutki nabieraja innego wydzwieku…mniej bolesnego.

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

„Jak te kurczaki fajnie cipkaja…”

by M.

…in Kopernikus.Musze przyznac, ze III L.O. wywarlo na mnie baaaardzo sympatyczne wrazenie, a zwalszcza chor. Przepiekny!!Natomiast sam budynek…hmmm…czuc, ze ten stuletni „staruszek” ma dusze.Tylko jedna pani (a’la babcia Raps) mi sie nie spodobala…:/, no i moze jeszcz pewne oszibki…but sore wa himitsu…

Czuje sie rowniez dumna, bo pozanlam prawdziwa Japonke :]]…Jackie/Chakie-san {?}.Sympatyczna.Ale w zyciu nie chcialabym byc japonska kobieta…powiem tylko, ze facet to swinia!

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

Spring, where are you…?

#
#—->–
#/

Znow necone smakiem czekolady, udalysmy sie do Danusi…Oczywiste bylo, ze miejsca siedzace bedzie b.trudno znalezc (21 – dzien wagarowicza) , ale nasz fux zadzialal.Gdy juz usadowilysmy sie wygodnie, ptrzymy, a stolik dalej ktoz siedzi? Pani CEGLA :]]]!!!Tak, nasza idolka :P.Zaraz po tym, jakichs 2 nieznajomych zapragnelo sie do nas dosiasc, ale nam to nie bardzo pasowalo, wiec musieli sie dolaczyc do pani C. :P.Pozniej jeden z nich non stop patrzal sie na nas zza swoich *coolerskich* okularkow pzrecowslonecznych wzrokim typu zabijajcy.A teraz mam dylemat, poniewaz zupelnie nie wiem, skad moge wykombinowac kase na 4 interesujace mnie ksiazki…Ech…life is so brutal.

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

Spring came …

Jako ze mamy chwile wytchnienia, wybralysmy sie z B. na czekolade…atlast!Nic jej nie ubylo od ostatniego czasu (tzn. czekoladzie).Jak to milo znow sobie pokomentowac znajomych i nieznajomych :PP…jedna z niewielu milych rzeczy, jakie pozostaly mi w zyciu…

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

Znacie to uczucie, gde ktos chce wam zabrac cos, co jest jednym z niewielu zrodel ogromnej radosci w zyciu…?

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

Hakuna Matata

P.S.
Dla zainteresowanych -> dodalam kilka moich prac, wiec jesli ktos ma ochote sobie poogladac to zpraszam … Znajduja sie pod dzialem „Adopted”.

No, moze nie w paradise a raczej in hell…:PP.Dobzre, ze rekolekcje w koncu nedzeszly, bo juz bylam na granicy miedzy podlamaniem a deprecha…:/.Do takiego stanu przyczynily sie pewne powody…ale niewazne.

Jak widac, zezmienilam wyglad bloga…na pierwszy rzut oka nie wyglada mangowo…a jednak.Ta parka na gorze to Kira i Rei z „Marsa”, jednej z lepszych mang jakie czytalam .

Polecam wszystkim piosenki z filmow Disney’a :>…dopiero teraz odkrylam, ze to swietna muzyka (ale po angielsku, bo po polsku to syf…lekko mowiac :P).

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

<*> Scratch <*>

I juz po przedstawiniu(ach).Troche wlasciwie szkoda…ale panta rei, czyz nie?

A jak nam wlasciwie wyszlo?Tzreba pzryznac, za jak na amatorow, to calkiem niezle (tzn. w moim mniemaniu :PP).Znajomych przyszlo wiecej jak rodzicow.A…no i oczywiscie *musialam* sie wywalic, bo jakze by to bylo inaczej :PP.Na szczescie, stalo sie to na pzredst. pzreznaczonym dla klasy <;.

Kolejnym smutnym wydarzeniem bylo odejscie klerykow…a byli tacy sympatyczni i tak fajnie prowadzili religie ( w pzreciwienstwie do Ciotki Religii :PP ).Heh…no coz…a zycie toczy sie dalej -_-v

P.S.
Polecam wejsc na Bluebra i pzreczytac wierszyk poswiecony wlasnie klerykom…:]].

I tak sobie slodko (a czasem i gorzko) mija czas…W koncu robi sie przyjemnie i wiosennie.Mijemy nadzieje, ze bedzie tylko cieplej…:))

A jutro nasz wielki dzien…Ciekawe, co nam nie wyjdzie?Znicz sie nie zapali?Trupek spadnie z „trumny”?KTOS sie „zatnie” :/?We’ll see…<:.Aktorski swiat stoi pzred nami otworem…:]]

I HATE GEOGRAPHY!!!!:PP


  • RSS