Moje „rozdziewiczenie” [nie, nie takie jak myslicie, swintuchy...] bylo baaardzo fajne :P.Niestety, moj zamiar przywiezienia koszulki sie nie powiodl [nie bylo godnych mej uwagi...no, moze jedna z WeissKreuz...chociaz ja czatuje na taka z nadrukiem z Wolf's Rain'a/Bebop'a/Hellsing'a, geh...].Ale za to wzbogacilam sie o 2 zakladki do ksiazek i 2 obrazki/zdjecia :)).Bylo super i basta … [a jaaakie oni tam mieli figuuurki :p~~].

Ah…it isn’t so bad…and I’m very happy of it.Thank You…

Lekcje matematyki moga byc upierdliwe – zwlaszcze dla nauczajacego…==’ ;).