genro blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2004

+ To nic, ze mam dosc nauki.

+ To nic, ze nie mam kasy na mangi.

+ To nic, ze nie mam czasu obejrzec ScaryMovie & LHiny.

+ To nic, ze musze sobie jakos radzic w haremie [:P].

+ To nic, ze na konkursie z fancuskiego byly same snoby.

+ To nic, ze wkurzaja mnie poszczegolne osoby.

+ To nic, ze caly czas narzekam.

I tak najwaznieszje jest to, ze swieci slonce.

Nie ma to jak przyjsc sobie nieproszonym na spotkanie z Zy…yyy…mlodzieza izraelska.Trzeba przyznac, ze bylo bardzo sympatycznie [Zuchy rlz !].Moglismy wykazac sie naszym angieeelskiim ["Shut up !" - "Fuck You !" - dialog pomiedzy mna a Lan :P] i spieeewal chooor [chociaz i tak Zuchy byly lepsze] i przyywiezli nam duuzo prezentoow [LAAAN - moja kartka ze zwrotami w ichniejszym jez. - oddawaj ja!!].It was nice – I can’t say.

Przepraszam bardzo…prosze mi wyjasnic, co sie dzieje na dworze.Ja sie na takie cos nie godzilam.Co to ma w ogole byc !?Snieg !?Deszcz !?1 stopien Celsjusza !?Ghhhrrr…niech ktos to natychmiast naprawi [nie obchodzi mnie to, kto to bedzie - ma byc naprawione :P !!].

Journey

3 komentarzy

Trio z Belleville [wg Sy - "z czegostam"] postanowilo sie odchamic i pojsc do teatru.Sztuka zwala sie „Arszenik i stare koronki”.Ogladajac ja mialam wrazenie, ze zaraz skads wyskoczy p.p.Gerke [stara babcia nauczajaca francuskiego] – idealnie tam pasowala :P.Ale to bylo w srode, natomiast dzisiaj …

Dzisiaj Trio postanowilo wybadac teren wrogiego miastu Kaliszu miasta Ostrowa.Tak wiec odkrylysmy genialana kawiarnie z wieloma pysznymi rzeczami [ktore zapewne stana sie naszymi powodami do czestszych odwiedzin Ostr. Wlkp.], zlustrowalysmy ichniejszy Empik oraz sklep muzyczny ["czemu naszywki z Mansonem sa obok plyt z polskim shit-hopem Oo'??"].Bylo bardzo przyjemnie i w ogole podochodzilysmy do roznych dziwnych wnioskow, ale to juz zupelnie inna historia.

I tylko Jednego mi tam brakowalo…

Oj, obfity byl ten koniec tygonia, nie powiem.Poczawszy od czwartku, ktory okazal sie slodko-kwasny [kwasny z powodu nie pojscia do kina na "Pasje" z winy szacownego grona poedagogicznego III L.O. w Kaliszu :/; slodki z powodu koncertu Tasiorkow&Co.].Spokojny piatek oraz ciekawa sobota [kiedy pisze te slowa jeszcze nie jestem pewna czy bede mogla goscic na koncercie MATEUSZA (chrzescijanski metal i te sparwy ... muehe :D), ale badzmy dobrej mysli].Hjees…

Czy mam na dzisiaj jakies wieksze wywody filozoficzne?Nie, ta wszechobecna beznadzieja sprawia, ze w ogole nie chce mi sie myslec, nie chce mi sie nic robic.Chyba musze sie zaczac leczyc specjalnym lekarstwem [psychotropy?].

Unfaithful with bike ;P.

Ten layout niesie ze soba baaardzo glebokie przeslanie – zadawanie sie z niektorym moze doprowadzic do mentalnego [tudziez i duchowego] samobojstwa.Dlatego wystrzegajcie sie dumbs !

Kto widzial „The Last Unicorn” [a ten kto nie widzial, niech sie nawet nie przyznaje!]??

A teraz pozwolcie, ze pojde sobie zrobic herbate z rozkami po czym udam sie na pojedynek z geografia ==’.

Ogrania mnie beznadziejnosc.

Jak zwykle szkola okazala sie bardzo niesprawiedliwa instytucja, ale co tam.Na pocieszenie mam piosenke [prosze spiewac w rytm shit-hopu]:

‚Matka Teresa z Kalkuty’

O Matko Tereso!
Podobasz sie wszystkim dresom.
Pochodzisz z Kalkuty, masz piekne buty.
Mowia, ze bylas przez szatana opetana,
A ja uwazam, ze poje….!

Pomagalas zebrakom, wiesniakom
I innym burakom.
Papiez zaliczyl Cie do swietych grona,
A ja wybieram sobie Ciebie na mojego psa-patrona.

Miliardy swietych w niebie zamykaja za Toba wrota,
Jest ich wiecej anizeli calej ludzkosci glupota.

[ta wersja jest troche „podrasowana” przeze mnie, ale tekst tej piosenki zostal wymyslony przez Gogiego :D]

Hmm, zaden z facetow jakichs dzisiaj widzialam na ulicy nie mial czerwonego gozdzika.Tulipany, prymulki, roze … ale gozdzikow zero.Jaka szkoda.

Dzisiejszy sen pobil wszystko!I wcale nie byl erotyczny – zeby nie bylo.
Wyobrazcie sobie, ze zmarl Elthon John.W swoim testamencie napisal:

„Zostawiam moj zamek i ekskluzywne mieszkanie w Londynie Katarzynie Andler, albowiem byla dla mnie jak rodzona siostrzenica, a nawet corka[...]”

Oczywiscie, ze bylam tym faktem zaskoczona jak cholera, ale co tam – darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada.I kiedy juz juz mialam wejsc do tego „exclusive” apartamentu…obudzilaaaam sie!!!Coz za pech.

Reakcja mojego taty [ktory a'propos jest WIELKIM wielbicielem Elthon'a] na ww. sen:
„Kasia!!Juz, pisz do niego, ze Ci sie taki sen przysnil!Moze przysle Ci…jakies 5 funtow na spodnie…?”
Z Lukaszem stwierdzilismy, ze za te 5 funtow to w Anglii mozna sobie kupic co najwyzej tandetna pamiatke w postaci krzywo pomalowanego BigBen’a tudziez i sfatygowana miniaturke dwupietrowego autobusu.

We all love man’s tummies!!

Nie, nie „Gotiki”.Powinniscie sie bac telewizji.Ona wie wszystko!Dlaczego, pytacie sie?Otoz wczoraj siedze sobie spokojnie przed kompem, gdy nagle z glosnikow TV pada taki oto dialog:

-Haloo..?
-Dzien dobry, tu Wozniak…
-A, to pan…
-Panie majorze*, niech mnie juz pan nie ciaga po sadach!Ja tego dluzej nie wytrzymam!!

I zeby mi potem nie bylo, ze to ja za duzo mysle osobniku Eł. i slysze glosy.No!

*mjr „sexowny” Roman Pluto?


  • RSS