Dzisiejszy sen pobil wszystko!I wcale nie byl erotyczny – zeby nie bylo.
Wyobrazcie sobie, ze zmarl Elthon John.W swoim testamencie napisal:

„Zostawiam moj zamek i ekskluzywne mieszkanie w Londynie Katarzynie Andler, albowiem byla dla mnie jak rodzona siostrzenica, a nawet corka[...]”

Oczywiscie, ze bylam tym faktem zaskoczona jak cholera, ale co tam – darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada.I kiedy juz juz mialam wejsc do tego „exclusive” apartamentu…obudzilaaaam sie!!!Coz za pech.

Reakcja mojego taty [ktory a'propos jest WIELKIM wielbicielem Elthon'a] na ww. sen:
„Kasia!!Juz, pisz do niego, ze Ci sie taki sen przysnil!Moze przysle Ci…jakies 5 funtow na spodnie…?”
Z Lukaszem stwierdzilismy, ze za te 5 funtow to w Anglii mozna sobie kupic co najwyzej tandetna pamiatke w postaci krzywo pomalowanego BigBen’a tudziez i sfatygowana miniaturke dwupietrowego autobusu.

We all love man’s tummies!!