Nie ma to jak przyjsc sobie nieproszonym na spotkanie z Zy…yyy…mlodzieza izraelska.Trzeba przyznac, ze bylo bardzo sympatycznie [Zuchy rlz !].Moglismy wykazac sie naszym angieeelskiim ["Shut up !" - "Fuck You !" - dialog pomiedzy mna a Lan :P] i spieeewal chooor [chociaz i tak Zuchy byly lepsze] i przyywiezli nam duuzo prezentoow [LAAAN - moja kartka ze zwrotami w ichniejszym jez. - oddawaj ja!!].It was nice – I can’t say.

Przepraszam bardzo…prosze mi wyjasnic, co sie dzieje na dworze.Ja sie na takie cos nie godzilam.Co to ma w ogole byc !?Snieg !?Deszcz !?1 stopien Celsjusza !?Ghhhrrr…niech ktos to natychmiast naprawi [nie obchodzi mnie to, kto to bedzie - ma byc naprawione :P !!].