Mojee lyydki…bolaa…umieeraaam [ej, moglibyscie okazywac te radosc mniej ostentacyjnie =='].Ale tak w ogole to jeszcze zipie, wiec nie cieszcie sie zbyt wczesnie.

A teraz kolejny dowod na potwierdzenie superowosci mojego taty:
Tata: Slyszalem, ze dostalas „piekna” ocene z fizyki.*
Ja: Nooo…Taatooo, jak ja nienawidze fizyyki *buuu* !
Tata: Ja tez nienawidzilem, w ogole nie rozumiem po co tego ucza…
Ja: Wlasnie … *sniff*
Tata Nieee martw sie!Moge Ci dac 50 zl na pocieszenie, chcesz :D?
Ja: … Oo’

*cycujac prof. Paczka: „Otrzymujesz ocene niedostateczna.” Fizyka da rula ==’.