Hustawka.Nienawidze jej.Jednego dnia – czuje sie wspaniale i nic nie jest w stanie mi spieprzyc humoru, a nastepnego – dieee horror!Whatever.

Notke pisze raczej z przyzwoitosci.Zeby cokolwiek napisac przed jutrzejsza wycieczka [zeby nie bylo, ze tak dlugo nie daje znaku zycia].Szczerze – to nie bardzo chce mi sie jechac.Ale coz poczac…zreszta, moze nie bedzie tak zle?[i ja to powiedzialam ?:P]

Ciekawe czy czeresnie pomiesznae z popcornem pomoga cos na zgryzliwy humor.Hmmm, a moze predzej dostane jakichs sensacji zoladkowych?