genro blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2004

- Ale na pewno juz sie lepiej czujesz??
- Maamoo, zyje !
-No tak…ale co to za zycie…?
(refleksyjnie)

Wlasnie.Nedzny zywot, nie ma co.
I jakim cudem z dwoch lekcji nagle zrobilo mi sie piec?To tylko w Koperniku potrafia z pustego nalac.

A sniegu nie ma.
I bardzo dobrze.
Tylko zeby jeszcze tak nie wialo.
Bo nie lubie jak zawiewa mnie od tylu.
I czemu ja tak dziwnie pisze ??
*normal mode on*

Dobra, juz, koniec.Bo wyjdzie na to, ze mam cos nie tak z psychika.Wow, zaraz…przeciez i tak juz mam.

P.s.
Moja pierwsza wygrana aukcja.Czuje sie dumna.

+ + + +

2 komentarzy

- Masz zrobic tak, ze jak jutro rano sie obudze, bylo lato ! Slyszysz??

Zrobilam.Tylko to lato jest zmodyfikowane genetycznie.I tak troche nie bardzo podobne do tego, czego chcielismy.

Pomimo tego, ze zimy nie cierpie, postanowilam sie przejsc po miescie i rozejrzec jak prezentuje sie snieg.I nie bylo nawet tak zle.Moze tylko troche mnie przyszczypalo.Ale to zdrowo, wiec nie ma co narzekac [i ja to napisalam?].Moge sie rowniez pochwalic, ze oberwalam sniezka w plecy od mlodych dresow [ech, czy oni nigdy nie zostawia mnie w spokoju?].

Znalazlam [no, wlasciwie to zwrocno mi uwage] kolejny objaw tego, ze moj organizm starzeje sie – sciemnialy mi rzesy.

To smutne, ze niektorzy ludzie, z ktorymi spedzilo sie 6 lat w jednej klasie, zdobywaja sie tylko na zdawkowe „czesc”.

„Nicmisieniechcenie” wyniszcza mnie od srodka.Moj umysl i dusza powoli umieraja przez te dziwna chorobe.Mialam isc na K. Moralnego Niepokoju.Nie poszlam.Na Texanska Masakre [chociaz watpie, bym sie jakos specjalnie wzbogacila po obejrzeniu owego].Nie poszlam.Na Ani Mru Mru.Nie pojde.I jak ja mam sie prawidlowo rozwijac?Jak uwrazliwiac swoj zmysl estetyczny i karmic umysl, kiedy NIC MI SIE NIE CHCE?

Ale na Filmostrade bede juz uczeszczala sumiennie.Obiecuje Wam.I bedzie mnie to walilo, czy pojde sama czy tez nie.

Ja tez chce miec wlasna Republike Marzen.

P.S.
Podejrzewam, ze sex/mezczyzna/multum mang bylyby najlepszym lekarstwem na te cholere.Ale jak na razie musze zadowolic sie muzyka.Niewiele, ale zawsze cos.Actually: Republika.

+ + + +

2 komentarzy

Stalam sie naprawde zgorzkniala.Zepsuta wewnetrznie.I doszlam do wniosku, ze mam strasznie niskie morale; bo w koncu ja nie potrzebuje mezczyzny po to, zeby z nim prowadzic konwersacje na poziomie, ale po to, by moc na kim wyladowac swoje pozadanie…

A moja starosc objawia sie tym, ze:

+ nic, ale to zakurwiastycznie* nic mi sie nie chce;

+ caly czas narzekam;

+ nawet w Soul Calibura nie chce mi sie grac [!!];

+ zamiast zyc dniem dzisiejszym wspominam … i to duzo;

+ wylazi ze mnie sentymentalizm [bleh!].

Przydalby sie rowniez maly remanent w moim umysle, sercu i duszy.
Trzeba sie zaczac leczyc.But how?

*przepraszam za ordynarne wyrazenie


  • RSS