To bylo:
+ wielki stres;
+ 30 min. spoznienie wynikle z kluczenia po ciemnym lesie,
+ nowi ludzie pochodzacy z „innych kregow kulturowych”,
+ spora ilosc alkoholu,
+ 2 osoby trzezwe na ok. 20 osob pijanych [badz niezle wstawionych],
+ mnostwo tanca,
+ duzo komplementow,
+ wypadki chodzace po ludziach,
+ Nowy Rok, ktory minal prawie niezauwazenie,
+ spacer lesna droga o godz. ok. 2:30.

Ogolem: bylo fajnie.

Gosia, Martyna, Lukasz, Bartek, Michal, Zaq, Aga, Sylwia, Maciek, Wojtek – dziekuje za to, ze:
- niektorzy z Was byli,
- niektorzy z Was sa,
- i niektorzy z Was beda
przy mnie w roku zakonczonym 2004 i tym nowym 2005.
Wmowmy sobie, ze ten „Year” bedzie lepszy od minionego…moze wtedy stanie sie to prawda.Czego sobie i Wam wszystkim zycze.

A na 2005 r. potrzebuje:
+ sily,
+ checi,
+ czulosci/milosci,
+ pieniedzy,
+ szalenstwa.