Czuje sie wybrakowana.A to dlatego,ze zdecydowana wiekszosc, ktora mnie otacza, nalezy do jakiegos „pairingu”.I to nie to, ze ja bez partnera uwazam sie za gorsza…tylko brakuje mi tego dotyku.Przytulenia.Ciepla.
O shiet.Jakiez to zalosne.

Gdybym miala wybrac sposrod bohaterow nie pochodzacych z mangi, wybralabym … Batmana.Oool jeees , ten to jest facet idealny – mnostwo kasy, malo gadania, swietne cialo.
I ma najmniej pedalkowaty stroj sposrod grona „superheroes”.
Ale Joker tez byl niezly.Zwlaszcza w wykonaniu Nicholsona.Mial ostro porypany umysl [nie wspominajac o makijazu].Hmmmmm.Ciekawe jakie zabawy lozkowe preferowal?

Bardzo podobaly mi sie te wszystkie „obozee” i „tragediaaa” wyrzucane z ust kolejnych maturzystow opuszczajacych sale.