Czy mimika mojej twarzy jest az tak zdradliwa?Czy ja nawet wlasnemu wygladowi nie moge juz zaufac ?
Juz po raz nie wiem ktory slysze to zdanie.Nie lubie, jak caly swiat wie o tym, ze cos jest nie tak.Wielu mi wmawia, ze zycie jest piekne.Oczywiscie mam odmienne zdanie na ten temat – ale powstrzymam sie od filozoficznych wywodow.Po prostu brak checi i sil.

Zazdroszcze moim rodzicom.Oni zyli w takich swietnych czasach, gdzie chlopacy jeszcze potrafili tanczyc i nie bylo pewnych denerwujacych subkultur.A ludziom chcialo sie robic prywatki.Fuuuck.

Niech ktos ze mna zatanczy…