Tak bardzo roznie.Oj bardzo.

Nie nie nie nie nie.Ja juz nie wyrabiam.Zlitujcie sie nade mna i dobijcie mnie…
Bo w koncu, jak to powiedziala pani od biologii – „[...]nie bedzie litosci!” [na co ja dodalam sobie pod nosem "...dla skur**synow" - tak odruchowo].

Najbardziej plodna [artystycznie, moi drodzy, artystycznie] jestem wtedy, kiedy dopada mnie nastroj depresyjny.