W koncu wyszlo.Z tej okazji nawet taras zamiotlam.Jaka ja jestem wspaniala.

Zdarzylo sie duzo.M.in. dwa koncerty, mnostwo spotkan, zalatwiony dowod i w ogole.Uslyszalam pare rzeczy, ktore na zawsze zachowam w glowie [nie napisze w mozgu, bo zaraz podniesie sie bunt, iz takowego nie posiadam].

Tak bardzo, bardzo potrzebuje – przeciez to wiesz.

P.S.
Pochwale sie, ze przyznalam racje Sy.Koniec z narzekaniem.No, moze nie tak definitywnie.Bo czasami to ja lubie sobie ponarzekac.W koncu to Wy mi wypominacie, zem stara.A prawem starosci jest moznosc narzekania.