Nie no, super.Czuje sie jakby wszystkie sily witalne ulecialy ze mnie gdzies, hen, daleko.I dlatego ktos powinien zrozumiec, ze JA potrzebuje dlugiego urlopu /najlepiej do dzis do 26.VI/ by odzysakc owe ‚soki energetyczne’.
I niech ten urlop bedzie poza Kaliszfornia.Poza i jednoczesnie pod.

Tylko ja moge byc tak zdolna, zeby zemdlec na imprezie.No, ale przynajmniej dzieki temu Sy wie, ze mozna sie AZ TAK zlozyc /jak scyzoryk – przyp. autorki/.

A tak ogolnie to czekam juz na ciekawie zapowiadajcy sie weekend.