Nic innego mi nie pozostalo.Bo w koncu jeszcze tylko jakies 9 dni szkolnych i THE END na 2 miechy.Tyle tylko, ze ja czuje sie jak w srodku semestru.Roboty od groma i ciut ciut /zgin, przepadnij chemio nieczysta!/, niestety.

Gimmie, gimmie a free time after midnight la la la laaa.

P.S.
I powinnam sie byla domyslec.Bo w koncu jaki kto na parkiecie taki i w becie, nah?