genro blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

poprzeczka.

2 komentarzy

Coraz lepiej i lepiej.Ale jeszcze trzeba ja udoskonalic.

Ogolnie to czuje sie…dziwnie.Jesienna pogoda bywa przytlaczajaca.Niestety.

Zapowiada sie ciekawy weekend.Hope, ze moj stan psychofizyczny bedzie na wystarczajaco dobrym poziomie by dopelnic wszystkich postanowien.

Behind blue eyes

Niewatpliwie byl to jeden z bardziej udanych koncertow.A dlaczego?Otoz:
+ dzieki genialnemu M. udalo sie nam wejsc do srodka zaoszczedzajac 11 zl;
+ duuzo znajomych – bardziej lub mniej wstawionych /warto dodac, ze nie jakichs tam znajomych, tylko ZNAJOMYCH/;
+ wspaniali Mechanix z p.Gurajkiem na czele, ktory to zostal zmolestowany przez nas /czyt. Ag&me/ i zmuszony do zlozenia podpisow w dziwnych mscach – to jest brzuch/!/, a to reka;
+ a’propos autografow pojawil sie jeszcze nieproszony gosc – Mr.Zielonooki – ktory znalazl sie tam zupelnie nieslusznie i nie chcial sobie pojsc pomimo moich usilnych przekonan, ze jest on nikomu niepotrzebny;
+ taniec, taniec i one more time – TANIEEC / a dzisiaj kark, kark i jeszcze raz kaaaark/.

Oczywiscie nie obylo sie bez komentarzy pt. „chodze na imprezy miast sie uczyc /no, kto zgadnie, do czego? – tak, brawo dla tej pani z waseeem!/ do matury”.OOOh, i luv it.

Aha, i wiecie co, wiecie co Wam powiem!?To:
Kej.Oł.Si.Ejcz.Ej.Em.!! rili,rili

Mecza mnie ciagle klotnie w domu.Meczy mnie szkola.Meczy mnie to, ze za malo.Meczy mnie to, ze nie mam pomyslu na lay’a.Meczy mnie to, ze wszystko mnie meczy.

I niby nie lubie zazdrosci, ale coz poczac, kiedy Mr.Greeneyed sam sie wprasza? – w koncu tez bym chciala miec chate wolna na 2 tyg. /pozdro dla ziąmicy, Ag!/.

Zycie, pozwol troche odetchnac.

Addiction.It’s nothing.Isn’t it?

Baaardzo udany.W koncu znowu mialam moznosc wyszalenia sie na parkiecie, wypicia harcerzyka /szarlotki, jablecznika – jak zwal tak zwal, wazne, ze dobre/, pokonwersowania z uroczo-wstawionymi-ludzmi, skojarzenia who is who /nie smiac sie!/, poczucia na wlasnej skorze, co to meskie humory /:*/, oddzielna impra w przedsionku, niebezpieczne ziomy i mnoooostwo innych rzeczy.
Bartus, dziekujemy Ci za wspaniala 18!

A mam posadzila na zdjeciu niewinny balon o bycie wielkim cyckiem.

To kiedy wakacje?

polski niet.

5 komentarzy

Stanowczo.Niestety, w starciu z polskim wygrala ta zla czesc Kasi, idaca w strone ostatnio bardzo popularnego „p******, nie robie”.A ja przeciez mam mature w tym roku!Oh, hał kudż aj?

W kazdym razie, moim nowym idolem zostaje tata niejakiej panny K. /zdravim!:)/, prof. K.

I ogolnie rzecz biorac to dostalam pierwsze rodzicielskie ultimatum w swym krotkim zyciu.Na poczatku wybor wydawal sie trudny, aczkolwiek teraz wiem, ze wybralam wlasciwie.Bo coz to byla za noc: grill, ktorego de facto nie bylo; zbity kieliszek, wylane wino /zdolna ja/ i piwo /zdolny P./; zawiedzione nadzieje na to, ze „Imperium Zmyslow” nie jest zwyklym pornolem + seans hentajowy /ale my jestesmy normalni!/; oraz najwazniejsze – moznosc wtulenia sie.Oh, gdyby mozna bylo tak wiecznie…

You are my little dice. /oo, i ja wcale nie jestem romantyczka, wcale a wcale, e-ee/

taki ton.

2 komentarzy

Stoje przed swoja korkowa tablica z zapalem lustrujac to, co sie na niej znajduje.I w pewnym momencie stwierdzam, ze sa na niej przedmioty bedace ‚metaforami’ istontych okresow w moim zyciu badz jednoznacznie kojarzace mi sie z danymi osobami.Pink bib, komiks by B., dowcipny fotomontaz na Dzien Chlopaka, zdjecie z Dj Jaro.Nawet sama nie wiem kiedy owa tablica zaczela odzwierciedlac etapy marnego zywota panny G.
Tak w ogole to wybaczie to bezproduktywne pieprzenie.Sama nie wiem co mnie ugryzlo.Najwyrazniej sie starzeje.

A ulubionym tematem mojej mamy jest to, ze sie nie ucze do matury.Ooo yea.

Dade ramy dade ramy da.
A damy rade.W koncu juz nie takie rzeczy sie przezwyciezalo, wiec co to dla nas kolejny rok w III Zakladzie Zamknietym.W dodatku maturalny.Phiii.

Moglabym napisac o wakacjach.Ale mi sie nie chce.Wszystko mam w glowie.Jak ktos cos chce to pytac sieu osobiscie.Mzoe udziele odpowiedzi.

Anyway – Zakonczenie Wakacji, 7 miesiecy oraz wczorajszy wieczor w Studencie /:*/.Ostatnie chwile takiej beztroskiej wolnosci.Ouch.

I ja naprawde sie nie obraze jesli ktos zechce mi kupic/oddac/wyczarowac mieszkanie.Rili rili.


  • RSS