Stoje przed swoja korkowa tablica z zapalem lustrujac to, co sie na niej znajduje.I w pewnym momencie stwierdzam, ze sa na niej przedmioty bedace ‚metaforami’ istontych okresow w moim zyciu badz jednoznacznie kojarzace mi sie z danymi osobami.Pink bib, komiks by B., dowcipny fotomontaz na Dzien Chlopaka, zdjecie z Dj Jaro.Nawet sama nie wiem kiedy owa tablica zaczela odzwierciedlac etapy marnego zywota panny G.
Tak w ogole to wybaczie to bezproduktywne pieprzenie.Sama nie wiem co mnie ugryzlo.Najwyrazniej sie starzeje.

A ulubionym tematem mojej mamy jest to, ze sie nie ucze do matury.Ooo yea.