Stanowczo.Niestety, w starciu z polskim wygrala ta zla czesc Kasi, idaca w strone ostatnio bardzo popularnego „p******, nie robie”.A ja przeciez mam mature w tym roku!Oh, hał kudż aj?

W kazdym razie, moim nowym idolem zostaje tata niejakiej panny K. /zdravim!:)/, prof. K.

I ogolnie rzecz biorac to dostalam pierwsze rodzicielskie ultimatum w swym krotkim zyciu.Na poczatku wybor wydawal sie trudny, aczkolwiek teraz wiem, ze wybralam wlasciwie.Bo coz to byla za noc: grill, ktorego de facto nie bylo; zbity kieliszek, wylane wino /zdolna ja/ i piwo /zdolny P./; zawiedzione nadzieje na to, ze „Imperium Zmyslow” nie jest zwyklym pornolem + seans hentajowy /ale my jestesmy normalni!/; oraz najwazniejsze – moznosc wtulenia sie.Oh, gdyby mozna bylo tak wiecznie…

You are my little dice. /oo, i ja wcale nie jestem romantyczka, wcale a wcale, e-ee/