Moglabym napisac tyle rzeczy.O swoich radosciach, watpliwosciach, irytacjach i tym, ze… ale wiecie co – nie chce mi sie.Aaach, jak dobrze byc znowu soba.
Pozostaje problem jak pozbyc sie TEJ energii? Ona mnie powoli wykancza.SERIALNIE.
So slutty? Naah, just not so good girl.
Ale ta notka jest bez sensu.Sory sory za nia.