Duzo sie ostatnio dzieje.
Dzieje sie dobrze.Dzieje sie tez zle.
Bo, jak juz wszyscy wiemy, zycie lubi byc przewrotna suka.
Tanczylam z ‚legenda’, nawet o tym nie wiedzac /i to jak tanczylam, ach/.Jaka ze mnie ignorantka.
Tanczylam tez w tlumie.Na wysokich obcasach.Coz, przyszla pani prawnik musi sie wprawiac.Bo kiedys nadejdzie czas sweterkow w romby i grzecznych czolenek.
Nie, ten czas nie nadejdzie nigdy /NEVER!/.
Tanczylam sama.Bo gdzies trzeba dac chociaz polowicznie ujsc TEJ energii.Dostalam za to podziekowania.Mile.
Duzo myslalam nad tym jak to wszystko sie ulozy.A im intensywniej sie zastanawialam, tym bardziej bylam przerazona.Aj.
I od czego zalezy mocnosc mojej glowy?To jest dopiero tajemnica.