genro blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2007

Czuje jak ogarnia mnie coraz wieksze zmulenie.A sesje bede odreagowywac chyba caly lipiec lezac do gory brzuchem.Chyba.

Ale jak na razie wszystko idzie po mojej mysli.No, moze oprocz przedmiotu mojej uczelnianej milosci /ach te paradoksalne przypadki/.

Ogolnie smieszy mnie kiedy ludzie biore mojego tat i mnie za sponsora i podopieczna.Naprawde urocze to jest.

Tanczyc mi sie chce.I jeszcze pare innych rzeczy mi sie chce.

Hmm…nie no, tak serio, to mi sie jeszcze tylko jednej rzeczy chce.

Is it okay
If I speak to you today
You’ve been pissed off for a week now
With nothing I could say
Could make you look up
Or crack up
Is there anything that I can do
Anything to show you…

You’re a bitch
But I love you anyway
Oh
You can’t sing
But you still put me to sleep
Baby
You’re a bitch
Hey hey
Hey hey
You make me sick
But don’t ever go away

So you tell me that there’s nothing left to say
I drive
You face the window
Then you’re in my face
Tellin’ me to grow up
(oh oh)
I wish you’d grow up
(oh oh)
I can’t wait until you fall asleep
I wonder if you know that…

You’re a bitch
But I love you anyway
Oh
You can’t sing
But you still put me to sleep
Baby
You’re a bitch
Hey hey
Hey hey
You make me sick
But don’t ever go away

La la la la la
La la la la la
La la la la la

WHOA!!!!!!!!!!

You’re a bitch
But I love you anyway
Oh
You can’t sing
But you still put me to sleep
Baby
You’re a bitch
Hey hey
Hey hey
You make me sick
But don’t ever go away

Yeah
You’re a bitch
but I love you anyway
So why don’t ya
Stay

Musialam…

Wiele sie dzialo, a ja jak zwykle nie umiem /albo raczej mi sie nie chce/ przedstawic w formie skladnej notki.But let’s give a chance.

Koncert na Slodowej z jednej perspektywy udany, ale drugiej strony medalu nie dalo sie uniknac.Stanowczo za duzo ludzi.Wole jendak gdy nie musze walczyc o miejsce do wyzywania sie w tancu z klimatyczno-mroczno-punkowymi szesnastkami.A Coma jest zbyt mterosexualna.Lepiej sluchac niz ogladac.I zaluje, ze taki sklad jaki byl wtedy, nie moze byc na kazdej wrocalwskiej imprezie /plus pare brakujacych jednostek i minus pare jednostek niepotrzebnych/.

Rodzima impreza rowniez udana.Stare twarze, ktore dobrze bylo zobaczyc i tyle.Nie ma co sie rozpisywac.

W ogole ostatnio czuje sie dziwnie, co odbija sie w moich porypanych snach.A sen z ostatniej nocy jest totalnym przebojem.Sama nie wiem co o tym sadzic.

Ucze sie.Stanowczo za malo.Mysle.Stanowczo za duzo.

Ps.
Chodzenie z moimi wspolgrupowiczami do kina przyprawia mnie o palpitacje serca.Tak jak ich serdecznie uwielbiam, tak nie rozumiem jak moga wybrzydzac na ‚Iluzjoniste’ i ‚Labirynt Fauna’.
Bo co do ‚Wielkiego kina’ jestesmy zgodni.


  • RSS