Doktryny. Zaliczone. Whoa. Kolokwium bylo ciezkie, ale…dalam rade. Az sama nie wierze. Coz, najwyrazniej tak mialo byc. Tjaaa.

Generalnie NA RAZIE wszystko do przodu. Mierze na wtorkowy egzam w wykroczen, chociaz musze to jeszcze doglebnie przemyslec. Nie pokaze palcem, kto mnie niecnie odciaga od nauki /tak tak, wlasnie TY, bastardzie!/.

Widzialam ‚I’m a legend’. E. Jedyny plus – naga klata i brzuch Will’a. I pies tez fajny. Nic wiecej.

Nastepnie „Across the universe”. Powiem w tan sposob: OCH, TAK, TAAAK, TAAAAAAAAK!!!

Siedzac w kinie spogladalam od czasu do czasu katem oka na miejsce obok. I usmiechalam sie sama do siebie. Tak po prostu.

Zostalo mi 11 dni. I bedziecie mogli mi celowac w oczko. /sama glosno sie zasmialam/