Jako, ze mamy dzis dzien troche inny od zwyklych, to wypadaloby cos napisac.

21.
Tyle chyba wystraczy. Tak jakos smutno, ze nie moge swietowac, z tymi wszystkimi, z ktorymi bym chciala.
Chociaz nie beda chyba az tak smutne, jak myslalam, ze beda. Wiadomo, dzieki komu <gwalci w ciemnym kacie>.
Prosze wybaczyc niski poziom wpisu – leze jeszcze w lozku w kompletnym proszku, dlatego nie bardzo chce mi sie wysilac. Pewnie pozniej nastapi jakis edit.
To kto chce pocelowac w oczko?

*EDIT – 2.02*

Dziekuje wszystkim, ktorzy pamietali. Dzieki Wam, nie bylo tak dolujaco, jak myslalam, ze bedzie. :)