Mial byc na egzaminie z doktryn. Jednak elitarne jednostki okazaly sie byc zbyt silne. Coz, moze innym razem.

O ile bardziej wolalabym teraz namaszczac sie w satynowej, czekoladowo-bordowej, poscieli? Pytanie dosyc retoryczne.

I moglabym byc w Wawie na koncercie Korna zajmujac jedno z miejsc w lozy VIP’owskiej. Coz, sie nie uczylo, sie ma.

Czuje naturalna potrzebe pojechania do domu.

Nie zapomnijcie o jutrzejszym Dniu Vaginy – zrobcie cos milego dla swojej minge (jeslis z Anglii), manko (jeslis z Japonii) albo po prostu cipki (vivat Polonia!).