Jak w tytule. To byl chyba jeden z gorszych tygodni ever. I pomimo, ze przestaly nade mna wisiec doktryny, to wiem, ze ten szalenczy okres jeszcze chwile potrwa.

Mam ochote wyjsc, ostro sie wstawic i powywijac tylkiem na parkiecie.

Wracam do Dex’a. Ostatni odcinek pierwszego sezonu. Szybko poszlo.